Nasza dwudniowa wycieczka wytyczona była szlakiem kościółków wiejskich z pierwszych wieków drugiego milenium, lecz nie ograniczała się tylko do zwiedzania kościołów. W szczególności byliśmy zafascynowanie wspaniałymi wiejskimi pejzażami Siussex’u, z pofalowanymi wzgórzami, jasną zielenią łąk z ciemniejszymi plamami zagajników i potężnymi pniami i konarami paręset-letnich dębów, wiązów i jaworów. Wąziutkie lokalne drogi wiją się wśród tego idyllicznego otoczenia i często przebiegają w tunelach z liści obrzeżających je drzew.
Anglia jest chyba jedynym krajem europejskim, w którym zachowało się takie bogactwo i różnorodność, skromnych często, wiejskich kościołów, otaczanych pieczołowitą opieką miejscowych społeczności, dumnych ze swojej przeszłości. Opis kilkuset takich kościołów, często pochodzących jeszcze z okresu przed- lub wczesno-normańskiego, można znaleźć w książce Simona Jenkinsa ‘England’s Thousand Best Churches’ oraz na jego blogu pod adresem https://greatenglishchurches.co.uk
My zdążyliśmy obejrzeć tylko kilka takich kościołów, w których zachowały się fragmenty wystroju malarskiego, pochodzącego na ogół z XII w. Paradoksalnie, do zachowania się przynajmniej tych fragmentów przyczynili się fanatyczni purytańscy ikonoklaści, którzy niszczyli ‘bałwochwalcze’ wystroje kościołów. Potłuczone witraże i rozbite rzeźby rzadko kiedy dało się uratować, natomiast polichromie często nie były niszczone lecz zamalowywane lub pokrywane tynkiem przez miejscowych rzemieślników, niechętnie odnoszącą się do nakazanych zniszczeń. W XIX w. zaczęto je odkrywać spod tynku oraz odnawiać i nadal jeszcze dokonywane są nowe odkrycia.
Kościół Św. Piotra i Pawła w Chalton otoczony jest murkiem i osłonięty dwoma wspaniałymi jaworami. Wschodnie i zachodnie ściany kościoła pochodzą prawdopodobnie z XI w., a pozostałe zostały wzniesione głównie w XII i XIII w. Również z przełomu XII i XIII w. pochodzi wielkie i świetnie zachowane malowidło, przedstawiające Sąd Ostateczny. Jego ikonografia, całkowicie unikalna w sztuce zachodniej, naśladuje wzory bizantyńskie, co sugeruje, że mogło zostać wykonane przez jakiegoś malarza wędrownego, który przybył ze wschodu w okresie wypraw krzyżowych, gdy kontakty z orientem były wzmożone.









Chrystus depcze powalonego szatana i przygarnia do siebie dusze zbawionych

Dwa diabły wrzucają dusze potępionych do kotła ustawionego nad ogniskiem, a trzeci ściąga kolejną duszę z Drabiny Zbawienia

Dwa diabły piłują dusze potępionych; obok widnieje ‘Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego’
Maleńka wioska Chiddingston, uchodzi za jedną z najlepiej zachowanych wsi angielskich w stylu Tudorów i cała znajduje się pod opieką National Trustu. Najbardziej reprezentacyjnym domem wiejskim jest w niej dawna Gospoda Zamkowa, wzniesiona z muru szkieletowego w XV wieku.


Po przeciwnej stronie ulicy położony jest kościół Panny Maryi, wzniesiony również w XV, lecz – poza wieżą – zniszczony niemal kompletnie w roku 1624, w pożarze wywołanym uderzeniem pioruna i odbudowany od podstaw. Na cmentarzu przykościelnym wyróżnia się kaplica nagrobna z roku 1736, należąca do możnej rodziny Streatfeildów, właścicieli miejscowego zamku. Na początku XIX, jeden z przedstawicieli tej rodziny założył wokół zamku piękny park krajobrazowy.




Początki zamku Hever sięgają drugiej połowy XIII w., gdy wzniesione zostały mury obronne z bramą wejściową. W połowie XV w, zamek dostał się w ręce rodziny Boleyn, która przekształciła go w wiejską rezydencję. Na początku XVI w. właścicielem zamku został Wiliam Boleyn, ojciec Anny, drugiej żony Henryka VIII, która spędziła w nim dzieciństwo. Po tragicznej śmierci Anny zamek zmieniał wielokrotnie właścicieli, a w XIX popadł w daleko posunięte zaniedbanie. na początku XX w. zamek został wykupiony przez amerykańskiego milionera Wiliama Waldorfa Astora,. On sam i jego spadkobiercy odrestaurował zamek i wyposażyli jego wnętrze wnętrze w stylu naśladującym układ oryginalny, a także zagopodarowali wspaniały park otaczający zamek, dodając, między innymi, ogród w stylu włoskim.












Kościół Św. Botolfa w osadzie Botolphs – nazwanej imieniem tego saskiego świętego, żyjącego na przełomie VII i VIII w. – wznosił się niegdyś na brzegu rzeki Adur, która później zmieniła koryto, co przyczyniło się do zmniejszenia znaczenia i populacji osady. Południowa i wschodnia ściana nawy kościoła, łącznie z łukiem tęczowym, pochodzą z czasów saskich, zapewne z około 1050 r. Zachodnią wieżę dobudowano w XIII w., natomiast północna nawa kościoła, dobudowana w wieku XIV, została rozebrana pod koniec XVIII w., a jej gotyckie arkady wypełniono murem.



Ledwie widoczne ślady polichromii saskiej, nad łukiem tęczowym kościoła Św. Botolfa, datowane na XI w., zapewnee najstarszej w całej Anglii
Pięć skromnych wiejskich kościołów położonych niedaleko siebie, w południowym Sussex bywa niekiedy nazywany ‘grupą Lewes’. Wszystkie one sięgają korzeniami czasów pre- lub wczesno-normańskich, a wyróżnia je unikalny wystrój malarski pochodzący z XII w., który zachował się w stosunkowo dużych fragmentach. Jego autorstwo bywa przypisywane mnichom z klasztoru benedyktyńskiego Św. Pankracego w Lewes i stąd pochodzi nazwa grupy kościołów. Klasztor zostało ufundowany około roku 1080, przez normańskiego barona Wiliama de Warenne, jako pierwszy angielski dom zakonny należący do kongregacji kluniackiej. Miejscowi mnisi utrzymywali bliskie kontakty z opactwem w Cluny, a wystrój malarski kościołów tej grupy kościołów wykazuje wpływy artystyczne Cluny. Malowidła został wykonane technika ‘al fresco’, lokalnymi farbami pochodzenia mineralnego, o bardzo mało zróżnicowanej kolorystyce, w której dominują różne odcienie czerwieni i brązu. Podczas naszej wycieczki odwiedziliśmy trzy spośród kościołów grupy Lewes, w Coombes, Clayton i Hardham; nie dotarliśmy do czwartego, położonego w Plumpton, a piąty, w Westmeston, został całkowicie zniszczony w XIX w. i znany jest tylko z opisów.
Parafia w Coomes wymienia była już w Domesday Book, a skromny tamtejszy kościółek był od tego czasy wielokrotnie przebudowywany i zaniedbany, do tego stopnia, że zapomniano jakiemu patronowi był dedykowany. Wieża popadła w ruinę na początku XVIII, podobnie jak odbudowane później prezbiterium, natomiast zachował się główny zrąb jego oryginalnej, prostokątnej nawy. Kościół znajduje się obecnie na terenie samotnej i zaniedbanej farmy. Położny jest na dosyć stromym stoku, skierowanym na wschód. Okna, ganek oraz wieżyczka z sygnaturką są późniejszymi dodatkami.

Nad łukiem tęczowym, oddzielającym prezbiterium od nawy, widnieje bardzo wyblakły wizerunek Chrystusa w mandorli. Po prawej stronie łuku Chrystus wręcza klucze Piotrowi oraz księgę Pawłowi, a powyżej widać orła Św. Jana.



Prawa strona łuku tęczowego: Chrystus wręcza klucze Piotrowi oraz księgę Pawłowi, a powyżej widać orła Św. Jana

Najlepiej zachowany fragment fresków, o bogatej kolorystyce, położony na północnej ścianie nawy, przedstawia postać młodej dziewczyny, na tle elementów architektury; wchodził w skład większej kompozycji, zapewne ‘Narodzin’, rozdzielonej obecnie późniejszymi tablicami nagrobnymi.


Wewnętrzna strona łuku tęczowego ozdobiona jest falistym deseniem geometrycznym, a po jej prawej stronie komiczna postać kariatydy, z szeroko rozwartymi ustami, dźwiga z wysiłkiem belki stropu.

Na zachodniej ścianie prezbiterium, ponad łukiem tęczowym, biegnie fryz geometryczny z motywami przypominającymi klucze, z którego można wywnioskować jaką szerokość miało oryginalne prezbiterium, powiększone później do pełnej szerokości nawy
Kościół w Clayton, pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela posiada strukturę typową dla małych kościołów wiejskich w Sussex , pochodzących tak z późnego okresu anglo-saskiego, jak i wczesno-normańskiego, które charakteryzowały się prostokątną nawą, połączoną półokrągłym łukiem tęczowym z niższym i węższym prezbiterium, od wschodu zamkniętym płaską ścianą. Dlatego trudno ustalić czy kościół ten został wzniesiony przed czy po podboju normandzkim, lecz jak podkreśla Simon Jenkins, istnieją przesłanki sugerujące jego wcześniejsze pochodzenie; należy do nich stosunkowo duża wysokość ścian nawy, przy ich niewielkiej grubości, pewne specyficzne cechy konstrukcji muru oraz staranna kamieniarka obrzeżająca monumentalny łuk tęczowy.


Polichromia kościoła jest niemal monochromatyczna, wykonana głównie w różnych odcieniach czerwono-brunatnych z żółtymi dodatkami; nie użyto w niej zupełnie, drogich wówczas, barwników zielonych i niebieskich, których ślady zachowały się w Coombes. Ponad łukiem tęczowym widnieje wizerunek Chrystusa w mandorli podtrzymywanej przez anioły, niemal identyczny jak w Coombes, lecz znacznie lepiej zachowany. Chrystus wznosi w górę otwarte dłonie, w nietypowym geście, ukazując rany po gwoździach. Po obu stronach mandorli figurują apostołowie, a poniżej, po lewej i prawej stronie łuku. przedstawiono Chrystusa wręczającego klucz Piotrowi oraz księgę Pawłowi. Wzdłuż szczytu wschodniej ściany nawy przebiega fryz z motywem kluczy, podobnie jak na ścianie zachodniej prezbiterium w Coombes.



Na górnym registrze ściany północnej, procesja świętych – w tym biskupi, w ornatach i z pastorałami w rękach – kieruje się ku niebiańskiej Jerozolimie, symbolicznie przedstawionej w postaci sześciokątnego placu, otoczonego krużgankami. Procesję zamyka scena upadku Antychrysta.



Na dolnym registrze ściany północnej, inną procesję zbawionych prowadzi anioł w kierunku ołtarza

Krzyż wspierany przez anioły na górnym registrze ściany południowej
Kościół Św. Botolfa w Hardham, pochodzący prawdopodobnie sprzed podboju normańskiego, zachował swoją oryginalną bryłę. Wygląda bardzo malowniczo, ze ścianami pokrytymi białym tynkiem, na których rysują się odsłonięte ościeża drzwi i okien oraz narożniki z ciosów kamiennych, pochodzących częściowo ze spoliów z rzymskiej stacji pocztowej, położonej przy ważnym szlaku, z Regnum do Londinium.



Wystrój malarski kościoła jest niemal kompletny i chociaż polichromie są w większości silnie zatarte – co utrudnia identyfikacje scen – to ogólnie sprawia wrażenie imponujące.




Na gótrnym registrze północnej ściany nawey kościoła Św Betolfa znajdują się scceny z dzieciństwa Jezusa



Dolny register półnovcej ściany kościoła Św. Botolfa poświęcony jest Św. Jerzemu









Kościół Św. Jerzego w Trotton, ostatni jaki obejrzeliśmy podczas naszej wycieczki, pochodzi z XIV w. Wzniesiony został na planie prostokąta, z prezbiterium wyróżnionym jedynie podwyższoną nieco a posadzką. Najciekawszym elementem kościoła jest wystrój malarski zachodniej ściany nawy. Ta monochromatyczna kompozycja, wykonana brunatną farbą o różnej intensywności, przedstawia Sąd Ostateczny, w bardzo nietypowy sposób, odbiegający od tradycyjnych obrazów zbawionych i potępionych. Pozostał Chrystus na łuku tęczowym. Poniżej Chrystusa widnieje postać Mojżesza, dzierżącego Tablice Dziesięciorga Przykazań, a zbawionych i potępionych przedstawiają maleńkie pojedyncze figurki na obłokach, po obu stronach tęczy; natomiast symbolicznie reprezentują ich dwie wielkie postacie umieszczone poniżej, każda w otoczeniu siedmiu obrazów, umieszczonych na tondach, ilustrujących odpowiednio siedem grzechów głównych i siedem uczynków miłosiernych. Te pierwsze – położone po prawej stronie – bardzo wypłowiały i są ledwie widoczne.





Z trudem tylko można rozróżnić zarysy postaci na południowej ścianie kościoła, przedstawiających kolatorów z arystokratycznej rodziny de Camois. Dwie reprezentacyjne mosiężne tablice nagrobne członków tej rodziny umieszczone są na posadce na głównej osi kościoła. Tablica nagrobna Małgorzaty de Camois, zmarłej we wczesnych latach XIV wieku, jest najstarszym w Anglii, tego typu wizerunkiem kobiety. Druga tablica, przedstawiająca małżeństwo, jest o sto lat młodsza. Niestety obie są bardzo trudne do sfotografowania.



