Według mitu Apollo zabił smoka Pytona, który pilnował rozpadliny skalnej na zboczu góry Parnas, by założyć w tym miejscu swoje sanktuarium i najsłynniejszą w Grecji wyrocznię, w której kapłanka, przekazująca ludziom jego przesłania, nosiła nazwę pytii, upamiętniającą smoka. Natomiast nazwa sanktuarium – Delfy (Δɛλοι) – pochodziła od jednego z przydomków Apolla, który w postaci delfina sprowadził tu marynarzy kreteńskich, by pełnili funkcję jego pierwszych kapłanów.
Pyton był synem Matki Ziemi – Gai – i uosabiał mroczny świat podziemny. Nic dziwnego, że promienny bóg, Apollo-Febus odebrał mu panowanie, nad tym miejscem pełnym światła i otwartej przestrzeni. Nawet, jak ustaliły szczegółowe badania geologiczne, nad rozpadliną skalną nie unosiły się nigdy podziemne opary, które, według tradycji, miały wprowadzać w trans wieszczącą pytię.
Sanktuarium Apollina w Delfach położone jest na wysokości 500 m n.p.m. na południowo wschodnim, spadzistym zboczu, u podnóża bliźniaczych skał Fedriades, bocznej grani Parnasu. W jarze pomiędzy obu skałami bije Źródło Kastalskie, którego wody spływają do rzeki Pleistos. Z sanktuarium otwiera się wspaniały widok na Równinę Krisejską, położoną pomiędzy górami Parnasem i Kirfe, ze srebrzącymi się z daleka wodami Zatoki Itejskiej, odnogi Zatoki Korynckiej. Potęgę i dostojeństwo skalnej oprawy tej panoramy łagodzi zieleń doliny.

Z badań archeologicznych wynika, że początki sanktuarium Apollina sięgają ósmego wieku. Z czasem wyrocznia w Delfach stała się najważniejszą w świecie egejskim, a jej sława wykroczyła poza granice tego świata. Ważnym czynnikiem który przyczynił się do budowy i utrwalania tej pozycji Delf był udział wyroczni w Wielkiej Kolonizacji (ok. 750 – 550), podczas której Apollon-Archegetes, ustami pytii, udzielał rad kolonistom szykującym się do założeniem nowych polis.
O poradę do wyroczni delfickiej zwracano się tak w sprawach indywidualnych, jak i państwowych, dzięki czemu Delfy odgrywały istotną rolę w życiu politycznym Grecji, popierając na ogół stronnictwa konserwatywne, np. Spartę przeciwko Atenom, podczas Wojny Peloponeskiej. Szczytowy okres wpływu Delf przypadał na okres od VI do IV w. przed Chr., chociaż kunktatorskie stanowisko podczas Wojen Perskich, nie przysporzyło im chwały.
Odpowiedzi udzielane przez wyrocznie miały często niejednoznaczny charakter, jak w przypadku, Krezusa, opisanym przez Herodota. W połowie szóstego wieku Krezus, król Lidii, na zapytanie o perspektywy planowanej wyprawy przeciwko Cyrusowi Wielkiemu z Persji, otrzymał odpowiedź pytii, że jeśli rozpocznie wojnę to dojdzie do upadku wielkiego królestwa. Umocniony, w ten sposób w swoich planach, Krezus rozpoczął wojnę, która zakończyła się upadkiem monarchii, lecz nie perskiej, a jego własnej.
Jeszcze przed swoim upadkiem, przysłowiowo bogaty Krezus obdarzył sanktuarium w Delfach hojnymi darami. Nie był on jedynym ofiarodawca, tak, że w Delfach nagromadziły się ogromne skarby, co stanowiło pokusę dla sąsiadów, w szczególności Chalkidejczyków, na terytorium których Delfy stanowiły niezależną enklawę. Na straży tych skarbów stała tzw. Amfiktonia Delficka – związek 12 polis z centralnej części Grecji lądowej. Amfiktonia czterokrotnie występowała zbrojnie w obronie Delf przed zakusami jej sąsiadów, co prowadziło do tzw. wojen świętych. Podczas III Wojny Świętej (356 – 346), Chalkidejczycy zajęli Delfy, a na pokrycie kosztów wojny „wypożyczyli” sobie skarby z sanktuarium Apollina. IV Wojna Święta, która niedługo później wybuchła, zakończyła się Bitwą pod Cheroneją i dominacją Filipa II Macedońskiego nad całą Grecją. We wczesnych latach III w. Delfy dostały się pod panowanie Związku Etolskiego, a w roku 279 Etolowie w dramatycznych okolicznościach bronili skarbca przed najazdem Gallów. Źródła starożytne nie są zgodne co do tego, czy obrona ta była skuteczna, w każdym razie jednak, od tego czasu, w Delfach urządzano, regularnie, co cztery lata, festiwal Soteria. upamiętniający cudowną obronę sanktuarium przez Apollina. Około stu lat po tych wydarzeniach Delfy znalazły się pod panowaniem rzymskim. Ostateczny koniec Wyroczni Delfickiej położyły antypogańskie dekrety Teodozjusza I, z końca czwartego wieku po Chr., zakazujące praktykowania wróżbiarstwa.
Poczynając od wczesnych lat szóstego wieku przed Chr. w Delfach organizowane były Igrzyska Pytyjskie, które początkowo ograniczały się do agonów wokalnych i muzycznych, lecz wkrótce objęły również zawody atletyczne oraz wyścigi rydwanów i osiągnęły status drugich co do ważności igrzysk panhelleńskich, zaraz po olimpijskich. Odbywały się również co cztery lata, dwa lata po olimpijskich, a zwycięzcy byli nagradzani wieńcami z wawrzynu – świętego drzewa Apollina. Zwycięstwo w Igrzyskach Pytyjskich, traktowane jako ogromny sukces, wysławiali poeci, a wśród nich Pindar. W wyścigach rydwanów, wysoki koszt utrzymania stajni w praktyce ograniczał w nich udział do zaprzęgów należących do najbogatszych. O zwycięstwo swoich zaprzęgów ubiegali się panujący tyrani, w szczególności z miast sycylijskich, którzy wysoko cenili propagandowy aspekt takiego zwycięstwa. Zawody sportowe odbywały się na stadionie ulokowanym na zboczu, tuż powyżej sanktuarium, pochodzącym z V w. przed Chr., który po pełnej przebudowie w II w. po Chr. mógł pomieścić 6500 widzów. Natomiast wyścigi rydwanów organizowano na hipodromie na Równinie Krisejskiej, w pobliżu wybrzeża Zatoki Itejskiej.



Położony na stromym tarasie skalnym i obwiedziony murem. niewielki temenos, obszar sakralny poświęcony Apollinowi, miał formę nieregularnego trapezu, o wymiarach ok. 195×135 m W starożytności był on gęsto wypełniony budowlami i pomnikami, których wznoszenie przynosiło chlubę i rozgłos ofiarodawcom. Obecnie możemy oglądać tylko ich ruiny, systematycznie odkopywane i porządkowane od przeszło stu lat, w czym na szczęście znaczną pomocą służył szczegółowy opis z II w. po Chr., pozostawiony przez Pauzaniasza w jego „Wędrówkach po Helladzie”.
Tuż poniżej stadionu, w północno-wschodnim rogu temenosu, w skaliste zbocze wkomponowana została widownia teatru, pochodzącego z czwartego wieku, który w latach 160/149 przed Chr. został przebudowany przez króla Eumenesa II z Pergamonu i zapewniał miejsce 4500 widzom. Podczas Igrzysk Pytyjskich odbywały się tu agony wokalne i muzyczne, a w czasach rzymskich również przedstawienia teatralne, którym panorama doliny obrzeżonej górami zapewniała niezrównaną naturalną dekorację.




U stóp teatru wznosiła się główna świątynia Apollina, której historia znaczona jest kataklizmami. Według badań archeologicznych pierwsza kamienna świątynia została wzniesiona w tym miejscu w VII w., a w roku 548 uległa zniszczeniu przez pożar, po którym została odbudowana pod kierunkiem ateńskiej rodziny Alkmenidów, wygnanej w tym czasie z rodzinnego miasta. Świątynia została ukończona ok. roku 510, była doryckim perypterem, z sześcioma kolumnami na frontonach i piętnastoma po bokach. Była wykonana z tufu, z frontonem z marmuru. Świątynia ta została zniszczona podczas trzęsienia ziemi w roku 373. Jej odbudowa zakłócana Wojnami Świętymi została ukończona w roku 330. Odtworzono w niej strukturę architektoniczną poprzedniczki, wykorzystując materiały, jakie się z niej zachowały, lecz tym razem cała świątynia pokryta została marmurem. W metopach zamiast rzeźb umieszczono tarcze zdobyte na Persach pod Maratonem, złożone w darze dziękczynnym przez Ateńczyków, a później uzupełniono je trofeami zdobytymi na Gallach, odpartych w roku 279. Przed świątynią znajdował się wielki ołtarz z czarnego marmuru, ufundowany przez mieszkańców wyspy Chios w V w., a w samej świątyni (być może w jej podziemiach), mieściło się najświętsze miejsce, niedostępny audyton, gdzie pytia wieszczyła, zasiadając na metalowym trójnogu.
Świątynia została ostatecznie zniszczona w okresie chrystianizacji Cesarstwa Rzymskiego, po wprowadzonym zakazie sprawowania kultu pogańskiego. Podczas prac wykopaliskowych odsłonięto stereobat świątyni, a z leżących bębnów zrekonstruowano częściowo kilka kolumn.



W drugiej połowie szóstego wieku, zapewne w trakcie budowy drugiej świątyni, platformę, na które została wzniesiona, podparto od strony południowo-zachodniej poligonalnym murem oporowym, o długości około 90 m. Został on zbudowany z nieregularnych, lecz ściśle do siebie dopasowanych bloków kamiennych, ze starannie wygładzonym licem. W epoce hellenistycznej i rzymskiej umieszczono na nim kilkaset rozmaitych inskrypcji, głownie dotyczących wyzwolenia niewolników, których formalnie przekazywano pod opiekę Apolla. W latach czterysta siedemdziesiątych Ateńczycy wznieśli wzdłuż muru poligonalnego portyk, pod którym złożyli trofea zdobyte na flocie perskiej, w zwycięskich bitwach morskich koło przylądku Mykale i koło Sestos. Portyk wspierał się na siedmiu monolitycznych kolumnach marmurowych, typu jońskiego, które zostały częściowo odrestaurowane.


Pielgrzymi podążali do sanktuarium Apollina, Drogą Świętą, która pięła się w górę od strony Równiny Krisejskej i, po przejściu przez Rzymską Agorę, osiągała południowo-wschodni róg temenosu, by po ostrym zakręcie dotrzeć do świątyni Apollina, wzdłuż muru poligonalnego. Po obu stronach drogi rozrzucone były, dość nieregularnie, liczne pomniki oraz skarbce szeregu greckich polis, w których te składowały swoje dary, przeznaczone dla Apollina. Skarbce te miały formę niewielkich świątyniek, z których zachowały się tylko fundamenty. Ze szczątków zrekonstruowano jedynie skarbiec Ateńczyków, wzniesiony w stylu doryckim, w którym przechowywano trofea wojenne z pola bitwy pod Maratonem.







Obok Drogi Świętej, poniżej temenosu mieścił się gimnazjon, wykorzystywany podczas Igrzysk Pytyjskich, a nieco dalej, sanktuarium Ateny Pronaia, w którym niegdyś mieściły się trzy świątynie. Wspomnieniem po dwóch starszych, pochodzących z siódmego i szóstego wieku, są jedynie obrobione kamienie, natomiast trzecia, jest jedną z najbardziej znanych budowli w Delfach. Jest to tolos wzniesiony w IV w., w którym kolista cella, otoczona była kręgiem dwudziestu wysmukłych kolumn doryckich. Zachował się stereobat świątyni, a z ułomków udało się odtworzyć trzy kolumny wraz z wspieranym przez nich fragmentem architrawu, tryglifów i metop, które świadczą o wysokim poziomie artystycznym wystroju rzeźbiarskiego. Nawet ta mała zachowana partia świątyni zachwyca lekkością i elegancją.


Sanktuarium Apolla zostało dwukrotnie obramowane z dzieł sztuki przez Rzymian: w roku 86 przed Chr. przez Sullę i w roku 67 po Chr. przez Nerona. Aż trudno uwierzyć, że na jego tak niewielkim obszarze mogło się zmieścić ponad pięćset posągów przywłaszczonych przez Nerona! Nie były to wszystkie straty jakie Delfy poniosły z rąk rzymskich. Dotąd jeszcze na dawnym hipodromie w Konstantynopolu znajduje się Kolumna Wężowa. Jest to dolna partia podstawy złotego trójnogu z Delf ufundowanego przez zwycięskich Greków po Bitwie pod Platejami w 479 r. przed Chr. Sam trójnóg został zrabowany przez Fokijczyków podczas III Wojny Świętej, natomiast jego podstawę z brązu zaanektował Konstantyn Wielki, by ją umieścić na eksponowanym miejscu w swojej nowej stolicy. Była w tym czasie znacznie wyższa niż obecnie i składała się trzech skręconych ze sobą wężów z brązu, których głowy, ustawione promieniście podpierały niegdyś złoty trójnóg. Głowy te nie dotrwały jednak do naszych czasów; podobno Mehmed II, po zdobyciu Konstantynopola, osobiście roztrzaskał jedną z nich buzdyganem.

Mimo tych wszystkich rabunków, w Muzeum Archeologicznym w Delfach można obejrzeć bardzo cenne eksponaty.
Najstarszymi rzeźbami zachowanymi w Delfach są dwa, niemal identyczne marmurowe posągi nagich muskularnych kurosów, którym, na podstawie cech stylistycznych, przypisuje się pochodzenie z Argos z około 580 r. Oba posągi mają lewe nogi lekko wysunięte do przodu, a zaciśnięte pięści, ugiętych w łokciach i opuszczony wzdłuż ciała rąk, oraz nieproporcjonalnie duże głowy, osadzone na masywnych szyjach, nadają im wyraz dość brutalny i agresywny, nie w pełni złagodzony „archaicznym” uśmiechem i falującymi włosami. Wrażenie to byłoby całkiem mylące, jeśli prawdziwa jest ich identyfikacja, jako braci Kleobisa i Bitona, oparta na przekazie Herodota (według innej hipotezy posągi miały przedstawiać Dioskurów). Kleobis i Biton byli synami Kidyppe, kapłanki Hery z Argos, wyróżniającymi się zwycięstwami w zawodach atletycznych. W dniu uroczystego święta, ich matka miała się udać wozem zaprzężonym w woły do odległej o 45 stadiów świątyni Hery, znalazła się jednak w kłopotliwej sytuacji, gdyż spodziewane woły nie przybyły na miejsce. Wówczas synowie sami zaprzęgli się do wozu i dowieźli matkę na czas, przy aplauzie zebranych uczestników nabożeństwa. Kidyppe, wzruszona ofiarnością synów, zwróciła się w modlitwie do Hery, by ta nagrodziła jej synów największym z możliwych darów, jaki otrzymać mogą ludzie. Bogini przychyliła się do jej prośby i zesłała na Kleobisa i Bitona sen śmierci, a mieszkańcy Argos uczcili pamięć obu braci, ofiarowując ich posągi w sanktuarium delfickim.

Tak pod względem materiału jak i stylu, różniły się od kurosów posągi trojga bogów – prawdopodobnie Latony i jej bliźniaczych dzieci Artemidy i Apolla – wykonane z chryzelefantyny. Szczątki tych posągów, uszkodzonych prawdopodobnie w pożarze, zostały odnalezione w podziemnym depozycie obok Muru Poligonalnego. Głowy posągów boskich bliźniąt zachowały się w dobrym stanie, lecz sczerniały całkowicie, zapewne pod wpływem płomieni, co w zestawieniu z przyćmionym złotem diademów, klejnotów i aplikacji sprawia wrażenie eleganckiego bogactwa. Oboje mają brwi zdecydowanie zarysowane głębokimi bruzdami (zapewne wypełnionymi niegdyś innym materiałem), ale ich zindywidualizowane fizjonomie różnią się znacznie od siebie. Artemida spogląda w dół, spod opuszczonych powiek, a policzki, uniesione w uśmiechu, nadają jej wyraz lekko ironicznego rozbawienia. Twarz Apolla jest wydłużona, z silnie zaakcentowaną brodą, a jego wielkie migdałowe oczy, ustawione skośnie i lekko zezujące, skierowane są w przestrzeń z wyrazem powagi i zadumy, podkreślonej jeszcze leciutkim melancholijnym uśmiechem.

Do wybitnych dzieł rzeźbiarskich okresu późno-antycznego należy wystrój Skarbca Syfnijczyków. Był to niewielki prostokątny budynek, wzniesiony z marmuru paryjskiego, prawdopodobnie około 525 r., w formie małej świątyńki w stylu jońskim z przedsionkiem i szczytem wspartym na dwóch kariatydach. Wypukły relief w jego naczółku przedstawia, scenę sporu Apolla z Heraklesem, o zrabowany przez niego trójnóg delficki. Natomiast poniżej gzymsu, cały budynek obiega wokoło fryz figurowy przedstawiający pełne dynamiki sceny mityczne: bogów śledzących przebieg Wojny Trojańskiej, Gigantomachii, oraz dwóch mocno uszkodzonych i trudnych do jednoznacznego zidentyfikowania wydarzeń, zapewne Sądu Parysa i uprowadzenia młodej dziewczyny.




Największą z rzeźb zachowanych w Delfach jest Sfinks z Naksos, datowany na około 560 r. Wykony z jednej bryły lokalnego marmuru, liczy 2,2 m wysokości, a ustawiony był na szczycie dziesięciometrowej kolumny z jońskim kapitelem, honorowo ulokowanej obok świątyni Apolla; o uznaniu jakim się cieszył świadczy fakt, że zapewnił mieszkańcom Naksos prawo pierwszeństwa, w korzystaniu z wyroczni delfickiej.

Spośród rzeźb z Muzeum Archeologicznego w Delfach najbardziej znany jest „Woźnica” (Auriga). Posąg ten należał niegdyś do dużego pomnika, w formie grupy rzeźbiarskiej, w skład której wchodziła kwadryga, wraz za końmi, a być może również dodatkowe osoby. Paradoksalnie, Auriga ocalał dzięki temu, że podczas trzęsienia ziemi z roku 373 przed Chr. został przywalony kamieniami i przeleżał pod nimi aż do roku 1896, gdy został wydobyty przez archeologów francuskich. Był wówczas, co prawda, rozbity na trzy części, które, na szczęście, pozwoliły jednak na odtworzenie prawie całej postaci, za wyjątkiem lewej ręki, podczas gdy z pozostałych partii pomnika zachowały się tylko drobne fragmenty.
Ze zrekonstruowanej inskrypcji z kamiennej podstawy pomnika wynika, że został on ufundowany przez Polyzalosa tyrana Geli na Sycylii, który ofiarował go do sanktuarium Apolla, jako dar dziękczynny za zwycięstwo swojego zaprzęgu w Igrzyskach Pytyjskich. Pozwala to na datowanie pomnika na około 475 r., a więc na lata przejściowe, pomiędzy archaicznym i klasycznym okresem sztuki greckiej; posąg Aurigi jest znakomitym przykładem rzeźby z tego przejściowego okresu. Istnieje hipoteza przypisująca jego autorstwo Pitagorasowi z Samos, rzeźbiarzowi działającemu na Sycylii.
Młodzieńczy Auriga stoi wyprostowany, trzymając lejce w prawej ręce. Ubrany jest w szatę przepasaną powyżej tali, która spływa do kostek, ułożona równymi plisami, a powyżej pasa załamuje się nieregularnymi fałdami. Spod opaski na starannie uczesanej głowie wymykają się kręcone kędziory, które na skroniach łączą się z młodocianym zarostem. Z jego twarzy i całej postaci emanuje spokój i pewność, bez śladu emocji związanych ze zwycięską gonitwą. Ta statyczna postawa świadczy o silnych jeszcze wpływach sztuki archaicznej, podczas gdy precyzyjnie oddane rysy i szczegóły anatomiczne, takie jak żyły na rękach, czy palce stóp, a także fałdy na górnej partii szaty, świadczą o nowych tendencjach w rzeźbie greckiej.


Starożytnych Greków cechował niewątpliwie wielki egocentryzm, nic więc dziwnego, iż uważali, że środek świata leży w Grecja, na to jednak, że znajduje się w Delfach posiadali niezbite dowody. Sprawdził to empirycznie sam Zeus, gdy wypuścił, w tym celu, dwa orły z dwóch krańców ziemi, a ich lot skrzyżował się nad Delfami. Znalazło to dalsze potwierdzenie w odkryciu w tym miejscu omfalosu („Pępka Świata”), w postaci kamienia, owiniętego w powijaki, który Gea podsunęła Kronosowi do połknięcia, zamiast świeżo narodzonego syna – Zeusa. Ponieważ oryginał gdzieś się zawieruszył, więc później zastąpiono go wierną kopią, eksponowaną w Delfach.

W czwartym wieku, zapewne około 330 r., Ateńczycy ufundowali wspaniałą kolumnę, stanowiącą najprawdopodobniej postument pod omfalosa – która nosi nazwę Kolumny Akantowej lub Kolumny Tańczących Dziewcząt. Kolumna liczy około 13 m wysokości i składa się z pięciu kanelowanych bębnów, ozdobionych liśćmi akantu – świętej rośliny Apolla – z których najniższe i najwyższe zwieszają się wachlarzowato na boki. Szczyt kolumny zakończony jest wypukłymi reliefami dziewcząt w krótkich chitonach, które zdają się tańczyć ze stopami uniesionymi ponad ziemią i wzniesionym w górę rękami.


Symboliczny wręcz charakter miało odnalezienie, podczas budowy gmachu Muzeum Archeologicznego w Delfach, pięknego białogruntowanego kyliksu attyckiego, z pierwszej połowy piątego wieku, z przedstawionym na nim Apollem siedzącym na rozkładanym krześle z kitarą na kolanach i składającym płynną ofiarę (libację).
