Kreta
Do wizyty na Krecie i Santorini skłoniło mnie, przede wszystkim, zainteresowanie sztuką minojską, której poświęcam oddzielny wpis. Tu chciałbym dodać tylko parę słów na temat historii tych wyspy i zabytków jakie na nich powstały w innych epokach.
Mniej więcej w okresie od XXVII do początku XII w. przed Chr. na Krecie panowała tzw. Kultura Minojska, uznawana za pierwszą wysoką kulturę europejską. Wielkim odkrywcą i badaczem zabytków tej kultury, który wyodrębnił ją jako niezależną jednostkę, był angielski archeolog Arthur Evans (1851-1941). Od niego pochodzi również nazwa Kultury Minojskiej, nawiązująca do greckich mitów o Minosie i Minotaurze.
Cywilizacja Minojska na Krecie poniosła ciężkie straty podczas wybuchu wulkanu na wysepce Thera pod koniec XVII w. przed Chr., a w połowie XV w. wyspa została podbita przez agresywnych achajskich Mykeńczyków, którzy jednak ulegli silnemu wpływowi kultury minojskiej. Ostateczny upadek tej kultury nastąpił w wieku trzynastym, co związane było zapewne z najazdami Dorów lub tzw. „Ludów Morza”. Lata 1100-800 nazywane są „greckimi ciemnymi wiekami”. W tym czasie Kreta stanowiła już integralną część Hellady, o czym świadczy udział królów kreteńskich w wyprawie greckiej przeciwko Troi, opisanej w Iliadzie, powstałej zapewne w wieku VIII.
W roku 69 przed Chr. Kreta została podbita przez Rzymian, a w V w, po Chr., przy podziale cesarstwa na wschodnie i zachodnie, znalazła się w tym pierwszym. W okresie Wędrówek Ludów wyspa została splądrowana przez Wandalów (w 467 r.), a potem, we wczesnym średniowieczu, była niszczona najazdami Słowian (w 623 r.) oraz Arabów (w latach 654, 670 i 732). Natomiast w roku 820 została podbita przez muzułmanów z Andaluzji, którzy założyli na niej piracki emirat. Emirat ten dotrwał do roku 961, kiedy cała Kreta została odzyskana dla Cesarstwa Bizantyńskiego, przez późniejszego cesarza, Nikefora Fokasa i pozostawała w granicach Cesarstwa do roku 1205, gdy po IV Krucjacie dostała się pod panowanie weneckie, które trwało ponad 450 lat i zakończyło się podbojem wyspy przez Tuków w roku 1669.
Pod panowaniem tureckim znaczna część mieszkańców Krety przyjęła islam, a także napływała na wyspę ludności muzułmańska z innych części Cesarstwa Otomańskiego. Jednakże większość mieszkańców pozostawała wierna chrześcijaństwu i co jakiś czas wybuchały powstania ludności chrześcijańskiej przeciwko zaborcom, które nasiliły się po odzyskaniu niepodległości przez Grecję kontynentalną. Ostatecznie, przy poparciu mocarstw europejskich, w roku 1898 Kreta uzyskała autonomię pod zwierzchnictwem Cesarstwa Otomańskiego, a w roku 1913 została formalnie przyłączona do Grecji. Natomiast w roku 1924, po zakończeniu wojny grecko-tureckiej, nastąpiła wymiana muzułmańskiej mniejszości ludności Krety na greckich chrześcijan wysiedlonych z Anatolii.
Z epoki greckiej i rzymskiego nie zachowało się na Krecie wiele wyróżniających się zabytków architektonicznych, natomiast w Muzeum Archeologiczny w Heraklionie można obejrzeć szereg ciekawych artefaktów, szczególnie z pochodzących z okresu ciemnych wieków i wczsno-historycznego.













Najcenniejszym zabytkiem bizantyńskim, jaki obejrzeliśmy na Krecia był maleńki kościółek Panaghia Kyra, usytuowany w starym sadzie oliwnym, w pobliżu wioski Kritsa, na wschodnim krańcu wyspy. Kościółek ten wzniesiony został XIII i XIV w., a w jego wnętrzu zachował się – co prawda w nie najlepszym stanie – niemal kompletny wystrój malarski. Jego powstanie przypadło na ostatni już okres rozkwitu sztuki bizantyńskiej, zwany „renesansem Paleologów”. Malarstwo bizantyńskie tego okresu charakteryzuje się pewnym odejściem od monumentalności oraz skłonnością do liryzmu i anegdotyczności. Takimi cechami oznaczają się również freski w Panaghia Kyra, przedstawiające pełne wyrazu podobizny Chrystusa i świętych, oraz dosyć naiwne sceny narracyjne – ewangeliczne, a także ilustrujące dzieciństwo Panny Maryi.



































Pod koniec XIV w, została zaadaptowana na Krecie architektura drewnianych ikonostasów, rozwinięta na Rusi, to przyczyniło się do zwiększenia popularności malarstwa ikon na deskach. Najstarsze ikony w zbiorach Muzeum Sztuki Chrześcijańskiej w Heraklionie są datowane na początek XV w. i reprezentują wysoki poziom artystyczny. Niewiele od nich młodsze są dzieła, urodzonego na Krecie, Angelosa Akotantosa (ok. 1390 – 1457), który słusznie zaliczany jest do najwybitniejszych ówczesnych malarzy ikon, w całym świecie prawosławnym. Jego delikatne malarstwo o subtelnym rysunku i delikatnej kolorystyce wskazuje na związki z bizantyńskim renesansem Paleologów, lecz można się w nim również dopatrzeć wpływów gotyku międzynarodowego.






Po podboju Konstantynopola przez Turków, w roku 1453 liczni tamtejsi artyści schronili się na Kretę, gdzie z drugiej strony działały wpływy weneckie, co w szesnastym i siedemnastym wieku doprowadziło do bujnego rozwoju kultury i sztuki na Wyspie, zwanego ‚renesansem kreteńskim’. Z kreteńskiej szkoły malarstwa, która działała w tym czasie, wywodził się Domḗnikos Theotokópoulos. Za jednego z współtwórców szkoły uchodzi Michail Damaskinos (ok. 1530 – 1593), pozostający pod dużym wpływem sztuki weneckiej. W Muzeum Sztuki Chrześcijańskiej w Heraklionie znajduje się dwanaście jego obrazów narracyjnych, które w moim odczuciu nie wytrzymują porównania z wiszącymi obok ikonami Akotantosa.


W Heraklionie (dawnej Kandii) – stolicy Krety – głównymi zabytkami architektonicznymi są wielkie konstrukcje militarne, mury miejskie i port. Budowę murów Kandii Wenecjanie rozpoczęli w XIV wieku, a przy ich wznoszeniu mieli obowiązek pracować wszyscy mieszkańcy miasta. Zostały ukończona, pod kierunkiem Michela Sanmichele, dopiera w wieku XVI, gdy zagrożenie ze strony Turcji stawało sie coraz większe. Powstały w ten sposób jedne z najpotężniejszych fortyfikacji w basenie Morza Śródziemnego, licze około trzech kilometrów długości i zaopatrzone w siedem bastionów. Wykazały one swoją skuteczność, zapewniając obronę miasta podczas trwającego 22 lata oblężenie. Ostatecznie miasto zostało jednak poddane w roku 1669, ze względu na zbyt słaby garnizon, po wycofaniu posiłkowych wojsk francuskich, w wyników ich sporów z weneckim dowódcą garnizonu. Mury zachowane są niemal w całości.
W pierwszej połowie XVI w. port w Kandii został powiększony, a przy wejściu do niego wzniesiono fortecę Koules, która przetrwała do naszych dni, podobnie jak i hangary na weneckie galery.





Wewnątrz murów obronnych Heraklionu nie zachowało się wiele zabytków, do czego przyczyniło się katastrofalne trzęsieni z roku 1856, które zniszczyło niemal całą zabudowę miasta.






Znacznie bardziej malowniczym miastem jest Retimno, gdzie zachowały się budowle tak z czasów weneckich, jak i otomańskich, z imponującą cytadelą i starym portem, a dzielnica staromiejska jest pełna uroku, ze swoimi wąskimi uliczkami, obrzeżonymi domami, z charakterystycznymi, zabudowanymi balkonami, przypominającymi wielkie szafy w murze.






















Centralnym punktem miasteczka Agios Nikolaos jes malownicze jeziorko Voulismeni, o stromych skalistych brzegach, które zostało połączone kanałem z pobliskim morzem dopiero w XIX w.



Santorini
Mała wulkaniczna wysepka Santorini, należy do archipelagu Cyklad i położona jest ok. 110 km na północ od Krety. Jej nazwa, pochodząca od imienia Św. Ireny, pojawia się w dokumentach dopiero poczynając od XII w., natomiast w starożytności nazywano ją Therą (nowogrecka Thira). W XVII w. przed Chr. potężny wybuch wulkanu zatopił większość Thery. Na jej miejscu powstała wielka owalna kaldera o wymiarach około 12×7 km. Od strony wschodniej kalderę otacza półksiężyc obecnej wyspy Santorini, a od północnego zachodu, znacznie mniejsza wysepka, Thirassia. Ruchy tektoniczne nie skończyły się jednak na tym i w ich wyniku – w II w. przed Chr. oraz w XVI po Chr. – wewnątrz kaldery pojawiły się dwie nowe wysepki, Palea Kameni i Nea Kameni. Cały mały archipelag jaki w ten sposób powstał, nosi również nazwę Santorini. Zagrożenie trzęsieniem ziemi istnieje nadal, a ostatni silny wstrząs miał miejsce w roku 1956 i spowodował znaczne zniszczenia, oraz śmierć ponad pięćdziesięciu osób.
W wyniku erupcji z XVII w. przed Chr., ocalałe resztki Thery, pokryte zostały grubą warstwą pyłu wulkanicznego i pozostawały niezamieszkałe przez około cztery wieki, a olbrzymia fala tsunami, jaka powstała przy wybuchu, przyniosła straszliwe zniszczenia tak zwanej kulturze minojskiej, z centrum na Krecie, w orbicie której leżała również Thera. Ten niszczycielski kataklizm przyczynił się jednakże do wyjątkowo pięknego ukształtowania całego archipelagu. Od strony kaldery, brzegi wyspy Santorini opadają w dół stromymi klifami o rudawo-brunatnym odcieniu, których wysokość osiąga ponad trzysta metrów, natomiast od strony zewnętrznej teren zniża się łagodnie ku morzu, przedzielony tylko na pół pasmem jasnoszarych skalistych gór, których najwyższy szczyt (ok. 550 m) nosi nazwę Profiti Ilia, pochodzącą od wznoszącego się na nim klasztoru. Plaże, z grubego wulkanicznego żwiru są na ogół czarnego koloru, choć trafiają się również czerwone, a także białe, którym barwę nadają złoża pumeksu, intensywnie eksploatowane na Santorini w ubiegłych wiekach.




Tą naturalną malowniczość podkreśla jeszcze charakterystyczna cykladzka zabudowa, olśniewająco biała, z niebieskimi akcentami kopuł cerkiewnych, która, niby bita piana, spływa ze szczytów klifów. Najczęściej fotografowana jest stolica wyspy Fira, oraz Oia, znana ze wspaniałych zachodów słońca. Niestety nie mieliśmy możliwości podziwiać ich w pełnej krasie, gdyż tego wieczora, gdy wybraliśmy się do Oi, słońce złośliwie zaszło za chmurę.














Może ze względu na to, że obie te miejscowości były ogromnie zatłoczone przez turystów, większe wrażenie zrobiły na nas dwa inne osiedla, Pirgos i Emporio, położone wewnątrz wyspy, z daleka od morza, a więc niewątpliwie mniej malownicze, ale za to bardziej „autentyczne”. W Emporio wydawało się nam, że zanurzamy się w jakimś bajkowym świecie: całkowita cisza i pustka; wąskie i kręte uliczki, wspinające się schodami w górę, lub opadające w dół, wśród ścian o nieskazitelnej bieli, lub w kolorze kości słoniowej.
Nawiasem mówiąc, do Emporio trafiliśmy tylko dzięki rekomendacji przewodniczki, która okazała się być Polką, zadomowioną od wielu lat na Santorini. Przewodniki, z których przygotowywałem się do wyjazdu, nie uznały za stosowne zwrócenie większej uwagi na Emporio – to niestety typowa bolączka.













Z Pirgos – położonej na szczycie wzgórza dawnej stolicy wyspy – roztacza się piękny widok na dolinę, pokratkowaną murkami winnic. Wulkaniczna gleba sprzyja wysokiej jakości winogron; ich krzaki płożą się po ziemi, by jak najdłużej utrzymać wilgoć, której brak odczuwa się na Santorini.












Poniżej Pirgos położona była osada Mesa Gonia, która uległa jednak prawie całkowitemu zniszczeniu podczas trzęsienia ziemi w roku 1956. Po tym kataklizmie większość jej mieszkańców przeniosła się do Kamari, pobliskiej miejscowości nadmorskiej. Na miejscu pozostali tylko nieliczni i malownicze ruiny, zarastające dziką roślinnością.




Na Santorini jest podobno ponad 250 kościołów, nie licząc wielkiej liczby „prywatnych” kaplic. Biorąc pod uwagę fakt, że liczba stałych mieszkańców wynosi około 15 tysięcy, jest to zapewne jedna najgęstszych sieci domów modlitwy na świecie. Ogromna ich większość to świątynie prawosławne, jest jednak również sporo katolickich, co stanowi spuściznę po Księstwie Archipelagu (Ducato dell’arcipelago), założonym przez Wenecjan po łupieskiej IV Krucjacie, które przetrwało na Cykladach przez ponad 350 lat, aż do podboju tureckiego w roku 1566.
Tylko nieliczne z tych kościołów zostały wzniesione wcześniej niż w XIX w.. Na tym tle, tak wiekiem, jak i wystrojem wyróżnia się kościół Panagia Episkopi położony w pobliżu Mesa Gonii. Sama nazwa wskazuje, że była to świątynia biskupia, początkowo prawosławna, po podboju weneckim katolicka, która wróciła ostatecznie do prawosławnych pod panowaniem tureckim. Ta ostatnia zmiana doprowadziła prawie do wojny domowej pomiędzy obu konfesjami chrześcijańskimi, co zmusiło sułtana do interwencji.
Ten niewielki kościół został wzniesiony na planie krzyża greckiego, na przełomie XI i XII wieku, według tradycji, jako fundacja cesarza Aleksego Komnena. Potem jednak był wielokrotnie przebudowywany, po raz ostatni po zniszczeniach wywołanych trzęsieniem ziemi z roku 1956.

Centralna kopuła kościoła wsparta jest na czterech kolumnach pochodzenia antycznego, również szereg innych elementów architektonicznych pochodzi z budowli starożytnych, lub z wcześniejszej świątyni chrześcijańskiej, która wznosiła się na tym samym miejscu. Zachował się oryginalny marmurowy templon z XII w., ozdobiony wyżłobionymi w nim deseniami geometrycznymi oraz motywami roślinnymi i zoomorficznymi w stylu arabskim, intarsjowanymi czerwono-brunatnym woskiem połączonym z mastikiem (rodzajem żywicy). Drewniana rzeźbiona nadbudowa ikonostasu pochodzi z XVIII w., a same carskie wrota z wieku XVII.




Kościół posiadał bogaty wystrój fresków, które przetrwały – bardzo niekompletne i zniszczone – zapewne tylko dlatego, że w czasach tureckich pokryto je tynkiem. Specjaliści uważają, że są one w stylu kapadockim i zostały zapewne wykonane przez mistrzów z Anatolii, być może jeszcze w XII w., lecz ich datowanie nie jest pewne. Niestety fatalne oświetlenie bardzo utrudnia wykonanie jakiej takiej ich fotografii. Najcenniejszym elementem wystroju kościoła jest słynąca cudami ikona Panagia glykofilousa (Madonna słodkiego pocałunku). Na szczęście ikona ta nie padła ofiarą rabunku dokonanego w roku 1982, podczas prac remontowych, gdy przepadło bezpowrotnie dwadzieścia sześć historycznych ikon, zastąpionych obecnie kopiami. Złodziei powstrzymywała, zapewne, nie tyle świętość ikony, co jej rozmiar i ciężar. W tej chwili stoi ona po lewej stronie ołtarza, zabezpieczona szybą pancerną. Niestety szyba nie jest antyodblaskowa, co uniemożliwia nie tylko jej sfotografowanie, ale nawet dokładniejsze obejrzenie.





Skalisty łańcuch Profiti Ilia dochodzi do samego morza, gdzie kończy się niemal pionową ścianą skalną, pond trzystu metrowej wysokości, z której szczytu roztacza się fantastyczny widok. Na tym strategicznym cyplu wznosiło się niegdyś starożytne miasteczko, Archaia Thera, według tradycji założone przez spartanina Therasa, od imienia którego miała jakoby pochodzić nazwa nie tylko samego osiedla lecz i całej wyspy. Z badań archeologicznych wynika że miasteczko było zamieszkałe przez ponad tysiąc lat, poczynając od IX w. przed Chr., a okres największego rozkwitu przeżywało w trzecim i drugim wieku przed Chr. , gdy na Santorini mieściła się główna baza floty egipskich Ptolemeuszy. Z tego czasu zachowały się ruiny miasteczka, z agorą, kilkoma świątyniami, bazyliką z dużym portykiem oraz z wykutym w skale teatrem mieszczącym półtora tysiąca widzów. Podczas prac archeologicznych prowadzonych w ruinach miasteczka i związanej z nim nekropolii odkryto szereg ciekawych artefaktów, a wśród nich kilka rzeźb kurosów pochodzących z drugiej połowy siódmego wieku przed Chr. Natomiast na skałach przy brukowanej drodze antycznej prowadzącej do miasteczka, zachowało się kilka płaskorzeźb, mających zapewne charakter kultowy.






