Exultet

Kiedy w roku 2007 wybierałem się po raz pierwszy do Italii południowej, włączyłem do programu swojej wycieczki wizytę w Muzeum Diecezjalnym w Salerno, gdyż znalazłem w przewodniku informację, że znajduje się tam „największy” średniowieczny ołtarz z kości słoniowej (tak, jakby wielkość była jedyną cechą go wyróżniającą). Jednakże w muzeum większe wrażenie zrobił na mnie szeroki pas pergaminowy  z ułożonymi na nim szeregowo iluminacjami o intensywnych barwach. Dopiero z informacji tam umieszczonej dowiedziałem się, że jest to jedna z zachowanych rolek Exultetu, gdyż o istnieniu takowych nie miałem przedtem pojęcia. Autor przewodnika uznał najwyraźniej, że Exultet nie wart jest wzmiankowania, natomiast dla mnie był on jednym z najciekawszych odkryć wycieczki.

Zaraz po powrocie do domu zacząłem szperać w Internecie i dowiedziałem się, że nazwa Exultet pochodzi od pierwszego słowa łacińskiego tekstu „Orędzia wielkanocnego” : Exultet iam angelica turba caelorum… („Weselcie się już, zastępy Aniołów, w niebie…”), hymnu wykonywanego podczas nabożeństwa wieczornego w Wielką Sobotę. Hymn ten, znany już w wieku IV, śpiewany jest do dziś, nie tylko w świecie katolickim, lecz również w niektórych Kościołach protestanckich.

Natomiast rolki Exultetu, są zjawiskiem lokalnym, związanym niemal wyłącznie ze średniowieczną Italią południową, a na świecie zachowało się jedynie 28 takich rolek, niektóre z nich w bardzo niekompletnym stanie. Rolki te powstały w okresie pomiędzy końcem X, a początkiem XIV wieku, a większość z nich w wieku XI i XII. Służyły specyficznej formie wykonywania hymnu, panującej w tym czasie w Italii południowej. Diakon, wykonujący hymn podczas ceremonii zapalania paschału, stał na ambonie, trzymając w ręku zwinięty rulon i rozwijał go stopniowo, spuszczając w dół, tak by umieszczone na nim obrazy, ilustrujące pieśń, ukazywały się oczom wiernych synchronicznie z odpowiednimi akapitami śpiewanego tekstu. W związku z tą szczególną sytuacją, ilustracje na rolkach umieszczone są do góry nogami, w stosunku do testu odczytywanego przez diakona – a także do towarzyszącego mu  neumatycznego zapisu melodii. Aby spełniać swoją rolę, iluminacje na rolkach musiały być względnie duże. Wykonywane zostały na pojedynczych arkuszach pergaminu, o wysokości 600 – 700 mm  i szerokości 125 –  475 mm – w zależności od egzemplarza – zszytych wzdłuż ze sobą, w pasy o długości 2 – 9 m.

Istnieje hipoteza, zgodnie z którą idea wykorzystania zapisu na rolkach w trakcie liturgii przeniesiona została z Kościoła wschodniego, gdzie takie rolki były w owym czasie w użyciu, służyły jednak tylko do odczytywania, a nie ilustracji tekstu, a ich iluminacje ograniczały się, prawie wyłącznie do bordiury. Mogli ją przeszczepić do Kościoła zachodniego mnisi bazyliańscy, uciekający w dziesiątym wieku do Kampanii z zajętej przez muzułmanów Sycylii.

Związek rolek z Południem podkreśla jeszcze fakt, że poza dwiema przechowywanymi w Pizie, napisy na wszystkich rolkach zostały wykonane benewentaną – krojem pisma wywodzącym się z przedkarolińskiej minuskuły, które pojawiło się pod koniec VIII w., opracowane zapewne w południowowłoskich skryptoriach benedyktyńskich i było stosowane na południu Italii aż do wieku XV. Najstarsze egzemplarze zachowanych rolek powstały właśnie w Benewencie, lecz szybko naśladowane były w Monte Cassino, Bari, i innych skryptoriach Apulii i Kampanii, a wśród nich w Salerno.

Znane były dwa teksty łacińskie  Exultetu, różniące się nieco między sobą, jeden pochodzący z Vetus Itala – starego przekładu Biblii, a drugi z  Vulgaty. Ten pierwszy wykorzystany został w kilkunastu najstarszych rolkach, natomiast w pozostałych umieszczono tekst z Vulgaty, przyjęty w całym zachodnim chrześcijaństwie.

Hymn wyraża radość ze Zmartwychwstania:

„O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje; oraz: noc będzie mi światłem i radością”.

Anachronicznie mówiąc, radość ta ma charakter franciszkański, bo wiąże się z pochwała całej ziemi-karmicielki, a w szczególności pszczół:

” W tę noc pełną łaski przyjmij, Ojcze Święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty, uroczyście ofiarując przez ręce swoich sług tę świecę, owoc pracy pszczelego roju.

Znamy już wymowę tej woskowej kolumny, którą na chwałę Boga zapalił jasny płomień. Chociaż dzieli się on użyczając światła, nie doznaje jednak uszczerbku, żywi się bowiem strugami wosku, który dla utworzenia tej cennej pochodni wydała pracowita pszczoła”.

Obrazy ilustrujące tekst hymnu są bardzo różnorodne, nawet w ramach jednej rolki, nie mówiąc już o różnicach stylistycznych pomiędzy poszczególnymi rolkami. Przedstawiają one samo nabożeństwo wielkosobotnie, sceny biblijne, ze Starego i Nowego Testamentu, wzmiankowane w tekście hymnu, a także symboliczne obrazy wspólnoty religijnej i hierarchów Kościoła oraz władców świeckich, wspominanych na zakończenie hymnu. Są na nich wreszcie ciekawe wyobrażenia Matki-Ziemi, nawiązujące do rzymskiej bogini Tellus, oraz obrazy pszczół – dostarczycielek wosku.

Szczególną radość sprawia mi zazwyczaj powrót do miejsc, już niegdyś obejrzanych, które wówczas wywarły na mnie duże wrażenie, by je po latach zweryfikować. Dlatego, wybierając się w tym roku do Kampanii i Apulii, z góry cieszyłem się na wizytę w Muzeum Diecezjalnym w Salerno. Zorientowałem się jednak również, że w Bari i to także w miejscowym Muzeum Diecezjalnym znajdują się aż trzy rolki Exultetu, co stwarzało możliwość ich porównania; tym ciekawszego, że najstarsza rolki z Bari, nazywana Bari I, należy do najwcześniejszych, a ta, z Salerno, do najpóźniejszych spośród  zachowanych i różnią się one zasadniczo pod względem techniki i stylu.

Rolka Bari I powstała najprawdopodobniej w klasztorze benedyktynów w Bari na początku XI w., gdy miasto należało jeszcze do Bizancjum i było stolicą bizantyńskiego Katapanatu Italii. Na zakończenie hymnu,  gdzie tradycyjnie upamiętniano panującego władcę, na rolce Bari I widnieją postacie dwóch monarchów, w koronach i uroczystych strojach cesarzy bizantyńskich, dzierżących insygnia  władzy: labarum i jabłko. Nasuwa się przypuszczenie, że postacie te mogą przedstawiać dwóch braci, współcesarzy, Bazylego II i Konstantyna VIII,  którzy formalnie panowali wspólnie w latach 976-1025, rolka mogła więc zostać sporządzona w tym okresie. W każdym razie powstała na pewno przed  zdobyciem Bari przez Normanów w roku 1071, gdyż na odwrocie pergaminu zanotowano imiona kilku cesarzy kolejno zasiadających na tronie przed upadkiem miasta, niewątpliwie w celu wspomnienia o nich w modlitwie, w okresie ich panowania.

Dwaj cesarze bizantyńscy
Hierarchowie duchowni

Nic więc dziwnego, że ikonografia i styl rolki wykazują bardzo silne wpływy bizantyńskie. Obrazy na rolce charakteryzuje hieratyczny styl iluminacji bizantyńskich, a w palecie barwnej dominuje delikatny fiolet, ochra i oliwkowa zieleń, podobnie jak w manuskryptach bizantyńskich, powstałych w tym okresie w Italii. Typowo bizantyński charakter mają bordiury, na których medaliony z portretami świętych i biskupów rozmieszczone są równomiernie na pasach z geometrycznych wzorów. W sumie jest tych medalionów 48, dominują na nich święci czczeni specjalnie w Kościele wschodnim, a ich imiona podano obok w języku greckim.

Rolka składa się z ośmiu, zszytych ze sobą arkuszy pergaminu, o szerokości około 400 mm, a jej całkowita długość wynosi około 5,3 m. Poza ozdobnymi inicjałami, umieszczono na niej siedem obrazów, wśród których znajduje się ilustracja przedstawiająca ceremonię wykonywania „Orędzia wielkanocnego”. Widać na niej  diakona na ambonie, ze zwisającą w dół rolką Exultetu. Stojący poniżej duchowny trzyma paschał w ręku, a biskup, w uroczystych szatach, zajmuje miejsce na tronie.

Ceremonia wykonywania hymnu Exultet

Na  mocno zniszczonej miniaturze, zdobiącej inicjał „E” na początek hymnu, „zastępy aniołów” reprezentują dwa z nich dmące w trąby. Bogini Tellus, na innym obrazie, przedstawiona jest jako  młoda dziewczyna we wzorzystej sukni, z wieńcem kwiatów na głowie, wspierająca się na pniach dwóch drzew, przypominających łodygi olbrzymich, rozwijających się kwiatów.

„Zastępy aniołów”
Boginii Tellus

Zupełnie inny charakter niż te symboliczne wizerunki ma ilustracja poświęcona „pracowitym pszczołom”. Przedstawiono na niej realistyczną scenę „podkurzania” roju pszczelnego i pobierania z barci miodu i wosku.

„Pracowite pszczoły”

Nietypową i wyjątkowo piękną ilustracją jest „Róża wiatrów”. Ma ona formę trzech koncentrycznych okręgów. W centralnym widnieje głowa Chrystusa, natomiast otaczające ją pierścienie podzielone są na dwanaście wycinków, a dmąca w róg skrzydlata postać, umieszczona w każdym z nich, symbolizuje wiatr wiejący z danego kierunku, którego nazwa podana jest obok. Ilustracja ta wykonana jest misternie, w różnych odcieniach ochry.

Róza wiatrów

Rolka Bari II – druga z przechowywanych w Muzeum Diecezjalnym –  jest nieco późniejsza od  Bari I, od której zapożyczyła układ ikonograficzny, trochę go upraszczając. Na początku rolki widnieje Chrystus w mandorli, podtrzymywanej przez dwa anioły, a typowy dla ikonografii  bizantyńskiej jest Deesis – obraz Chrystusa z dwojgiem Orędowników: Maryją i Janem Chrzcicielem.

Rolka Bari II, Chrystus w mandorli
Deesis

W scenie wykonywania hymnu, przedstawiony jest jeszcze jeden ważny rekwizyt, związany z uroczystościami wielkosobotnimi. Na początku nabożeństwa duchowieństwo i wierni gromadzili się przed kościołem, gdzie uroczyście zapalano „Nowy Płomień”, przenosząc go potem procesyjnie do ciemnego wnętrza kościoła. Ważnym uczestnikiem procesji był diakon niosący tzw. harundo – trójramienny świecznik, przypominający trójząb Posejdona. Po wejściu do kościoła diakon zapalał harundo „Nowym Płomieniem”, ze słowami Lumen Christi. Właśnie takie harundo widnieje na ilustracji, trzymane obok paschału, poniżej ambony, z której wyśpiewywano hymn.

Ceremonia wykonywania hymnu Exultet

W tekście występują piękne inicjałty „E” i „V”.

Inicjał „E”
Inicjały „V”

W scenie chrztu zwraca uwagę ptak siedzący na brzegu chrzcielnicy i sięgający dziobem do wody. Zapewne ma on przedstawiać feniksa, lub pelikana, gdyż w bestiariuszach średniowiecznych oba te ptaki symbolizowały Chrystusa-Odkupiciela: feniks, jako ten który ginął w płomieniach, by po trzech dniach odrodzić się z popiołów, a o pelikanie sądzono, że przywoływał do życia swoje martwe pisklęta, pokrapiając je krwią wytoczoną z własnej piersi.

Scena chrztu
Procesja z paschałem i wodą święconą
Fragmenty tekstu
Fragment bordiury

Trzecia rolka  z Muzeum Diecezjalnego w Bari, pochodząca z XIII w.,  różni się zasadniczo od pozostałych, gdyż brak w niej całkowicie ilustracji, a zawiera jedynie zapis tekstu i melodii. Co ciekawe, została sporządzona na oczyszczonej z pierwotnego tekstu, ilustrowanej rolce przeznaczonej na użytek w Kościele prawosławnym. Wskazuje to dobitnie na powiązania ze sobą tej tradycji liturgicznej, w obu Kościołach.

Tekst na rolce Exultet III

Rolka Exultetu z Salerno pochodzi, zapewne, z pierwszej połowy XIII w. i jest znacznie większa niż Bari I. Zszyta została z jedenastu arkuszy pergaminu, o średnich wymiarach ok. 800×475  mm i jej długość wynosi ok. 8,2 m. Jedynie jej pierwszy niekompletny arkusz zawiera fragment tekstu i inicjału „E”, natomiast na wszystkich pozostałych występują wyłącznie obrazy, których tematyka często nie wiąże się bezpośrednio z tekstem hymnu. Wydaje się, że taki był już pierwotny układ rolki, co by oznaczało, że służyła tylko do ilustracji a nie odczytywania hymnu, chociaż nie jest to pewne. Kontrowersje dotyczą również pierwotnej kolejności obrazów.

W czasie mojego pierwszego zetknięcia z Exultetem z Salerno, dwanaście lat temu, poszczególne jego arkusze były ze sobą zszyte, natomiast teraz są podzielone i wystawione w osobnych przegrodach, w dobrze oświetlonej gablocie. Ma to swoje dobre i złe strony. Na pewno znacznie ułatwia zapoznanie się ze szczegółami poszczególnych iluminacji i ich sfotografowanie, natomiast traci się wrażenie całości, jakie mogli odczuwać średniowieczni uczestnicy wielkosobotniego nabożeństwa.

Wizualnie iluminacje Exultetu z Salerno różnią się ogromnie od ilustracji rolek z Bari. O ile w tych ostatnich tłem  miniatur pozostaje niezamalowany pergamin, to w obrazach z Salerno tło pokryte jest równomiernie ciemnoniebieską farbą, podobnie jak na licznych zachodnioeuropejskich iluminacjach średniowiecznych. Bordiury –  ozdobione na całej długości tym samym wzorem geometrycznym, zbudowanym z niebieskich i czerwonych kwadratów, stykających się rogami i ułożonych na przemian na żółtawym tle – wydają się być bardzo uproszczone, w porównaniu z misternymi bordiurami rolek z Bari. Użyte kolory – żywe, lecz nie jaskrawe – stwarzają wrażenie bogactwa i pewnej ostentacji, kontrastującej z dyskretną elegancją pastelowej palety z Bari. Poszczególne obrazy, ułożone parami – za wyjątkiem dużej sceny Ukrzyżowania – otoczone są seledynowymi ramkami, a obok ciemnoniebieskiego, dominują w nich kolory czerwony, zielony i przełamany żółty, rzadziej ciemnofioletowy. Kolory te są położone dużymi jednolitymi plamami, nie przenikającymi się nawzajem, a rysunki zostały wykonane dosyć zgrubnie, bez precyzyjnego cyzelowania szczegółów, co przypomina średniowieczne witraże.

Exultet z Salerno, inicjał „E”

Liturgia wieczornego nabożeństwa wielkosobotniego zilustrowana jest na dwóch obrazach, umieszczonych na różnych arkuszach. Na jednym z nich przestawiono zapalanie paschału, a na drugim wykonywanie hymnu, przy czym pulpit diakona położony jest nie na ambonie, lecz na poziomie posadzki kościoła, w którym zgromadzili się pozostali duchowni uczestniczący w nabożeństwie.

Zapalanie paschału
Ceremonia wykonywania hymnu Exultet

Jak już wspomniałem, iluminacje na rolce z Salerno nie odnoszą się często bezpośrednio do tekstu Exultetu, nawet jednak gdy ilustrują te same akapity, ich obrazowanie odbiega niekiedy znacznie od odpowiednich obrazów z Bari I; i tak, na przykład, na ilustracji z Salerno, bogini Tellus przedstawiona jest w pozycji siedzącej, karmiąca piersią dwa zwierzaki, a „pracowite pszczoły” zbierają nektar z kwiatów krzewu, o eleganckiej stylizowanej sylwetce.

Bogini Tellus
„Pracowite pszczoły”
Przejście przez Morze Czerwone
Chrystus w majestacie
Baranek Boży i symbole Ewangelistów
Ukrzyżowanie z Marią Magdaleną u stóp Krzyża
Jezus wstępuje do piekieł
Mater Ecclesia
Hierarchowie duchowni

Korony i stroje władców świeckich – występujących w dwóch scenach na rolce z Salerno – mają już charakter zachodnioeuropejski, a nie bizantyński, a w siedzącej na tronie postaci młodocianego władcy, niektórzy historycy sztuki dopatrują się cesarza Fryderyka II.  W ikonografii występują jednak nadal elementy bizantyńskie, na przykład  postać tronującej  Madonny z Dzieciątkiem i adorującymi ją aniołami wzorowana jest na ikonach.

Młodociany monarcha świecki
Tronująca Madonna z Dzieciątkiem i adorującymi aniołami

Znakomitym uzupełnieniem Exultetu z Salerno jest monumentalny świecznik paschalny z miejscowej katedry, Santa Maria degli Angeli,  cały pokryty dekoracją typu Cosmatich.  Umieszczony tuż przed amboną D’Ajelo (tą od strony Lekcji), sięga powyżej jej szczytu, skąd doskonale można było dosięgnąć do paschału, by go zapalić wieczorem w Wielką Sobotę. Możemy sobie wyobrazić, jak wspaniale wyglądało nabożeństwo w tej scenerii.

Świecznik paschalny przed amboną D’Ajelo w katedrze w Salerno

Wobec odmienności rolek z Bari i z Salerno, zapoznanie się z każdą z nich  jest nowym przeżyciem estetycznym i zachęca do zaznajomienia się z pozostałymi zachowanymi egzemplarzami tych wyjątkowych dzieł sztuki średniowiecznej. Jak dotąd musiałem się zadowolić obejrzeniem, zamiast oryginału, bardzo dobrych reprodukcji iluminacji z rolki Exultetu, wykonanej prawdopodobnie w drugiej połowie XI w., w Monte Cassino i przechowywanej w British Library. Można je znaleźć w Internecie, pod adresem:

Wydaje mi się, że pod względem delikatności rysunku i kolorystyki iluminacje te zbliżone są do Bari II, jednak od obu rolek z Bari różnią się brakiem ozdobnych bordiur.

Bibliografia

Kelly T.F., The Exultet in Southern Italy, Oxford University Press, Oxford 1996

Rupiewicz R., Exultet – pieśń, która oświetliła ziemię, Blog Kazimierski, 14 kwietnia 2017

Wurfbain M.L., The Liturgical Rolles of South Italy and their Possible Origin, w: Essays Presented to G.I. Lieftinck, vol. 4, A.L. Van Gendt & Co, Amsterdam, 1976

Dodaj komentarz